﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Wycieczka — dobry agitator”> 
<author_1=”Jan Wielocha”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="6">
<date=”1954-06-02”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
„Chłopi na zebraniu gromadzkim postanowili wysłać dziewięciu delegatów do spółdzielni produkcyjnych w woj. wrocławskim. W skład grupy i mnie wybrali. Nasi chłopi polecili nam zobaczyć życie spółdzielni i opowiedzieć całą prawdę we wsi. Prawda ta jest prosta: w spółdzielniach której obejrzeliśmy, w Rosośnicy i Służejowie w pow. ząbkowickim chłopi żyją lepiej niż na indywidualnych gospodarstwach. Chcę wam, bracia chłopi, powiedzieć, że zdecydowałem się na wstąpienie do spółdzielni produkcyjnej i będę się starał założyć ją w naszej wsi, by nasza wieś była tak zasobna, jak te, które widziałem w woj. wrocławskim”.
W woj. warszawskim wiele komitetów partyjnych organizuje spotkania chłopów z uczestnikami wycieczek. Mieszkańcy gromady Witki w pow. pułtuskim z wielkim zainteresowaniem słuchali Pelagii Pawlak, Sabiny Łoś i Katarzyny Krawickiej, które obszernie opowiedziały na zebraniu gromadzkim o tym, co widziały w zwiedzanych spółdzielniach.
Przytoczone przykłady mówią o tym, jak doniosłe zadanie spełniają wycieczki, jak zbliżają one pracujących chłopów do idei socjalistycznej przebudowy wsi.
Doświadczenia pierwszych tegorocznych wycieczek ujawniły jednak szereg braków, które powinny być jak najszybciej usunięte. 
Istotny cel wycieczki polega na tym, aby chłopi wyjeżdżali przede wszystkim z tych gromad, w których są komitety założycielskie lub grupy chłopów chętnych do założenia spółdzielni. Chodzi również o to, aby z gromady takiej wyjeżdżała większa grupa, 6 do 10 czy więcej osób. A tymczasem z woj, warszawskiego wyjechało np. na wycieczkę 588 osób z 212 gromad; na gromadę wypada więc 2 — 3 osoby. Podobnie z całego szeregu gromad woj. łódzkiego wyjechało po 1 — 2 chłopów.
Ze słuszną inicjatywą wystąpili towarzysze z woj. krakowskiego. Przyjmowano tu zgłoszenia uczestników wycieczek na zebraniach gromadzkich. Cała gromada dowiadywała się w ten sposób o celu wycieczki i nierzadko prosiła wyjeżdżających, aby dobrze podpatrzyli życie i pracę spółdzielni a po powrocie wszystko opowiedzieli. Chłopi wybierali na delegatów ludzi, cieszących się zaufaniem ogółu, dobrych gospodarzy. 
 </support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
